środa, 26 czerwca 2013

3 2 1.. WAKACJE ! I przepis na czekoladowy deser :)

Witajcie Kochani ! 

Po baardzo intensywnych dwóch tygodniach wracamy ! :)
Sesja za nami , a wiec wakacje !
Dla mnie to przede wszystkim więcej czasu na treningi, korzystanie w pełni z pogody i przykładanie się bardziej do jakości moich posiłków :) 

Dlatego też dzisiaj wypróbowałam deser z przepisu Kingi Paruzel , by jeszcze bardziej osłodzić sobie pierwszy dzień moich wakacji :) 









SKŁADNIKI :

200 g jogurtu naturalnego
200 ml mleka 0,5%
3 łyżki kakao
2 łyżki miodu
2 łyżki żelatyny
chrupki orkiszowe

Przygotowanie:
1. Żelatynę zalej 3 łyżkami zimnej wody i odstaw do napęcznienia.
2. Podgrzej mleko wraz z kakao i miodem. Dodaj żelatynę i dokładnie rozpuść ją w mleku. Odstaw do ostygnięcia.
3. Wystudzone mleko z kakao i miodem oraz żelatyną wymieszaj z jogurtem, przelej do pucharków i wstaw do lodówki na co najmniej 2 godziny.
4. Przed podaniem posyp chrupkami orkiszowymi lub świeżymi owocami.





Jedną  porcję zjadłam w ramach przekąski , a reszta wylądowała w kokilkach. Będą zastępowały mi lody, jeśli w końcu znowu wyjdzie trochę słońca ! Poza tym zamiast chrupek orkiszowych , dodałam preparowany amarantus :)


SMACZNEGO :* !

środa, 12 czerwca 2013

Racuchy na osłodę dnia !

Witajcie ! :*

Czy i Wy przez ten nieustający deszcz jesteście bardziej zmęczeni, niż zwykle ?
Sesja trwa - stąd taka cisza tutaj :) Dziś jednak miałam chwilę czasu i zrobiłam obiecane wcześniej racuchy :)




Składniki (na około 16 placuszków)
- 1 szklanka  kefiru lub jogurtu naturalnego
- 1 jajko
- 1 łyżka stevii (lub fruktozy:))
- 1/2 szklanki otrąb owsianych
- 1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 duże jabłko
- szczypta soli
Jajko utrzeć ze stevią na pulchną masę. Dodać kefir lub jogurt, wymieszać. Mąkę, proszek do pieczenia i otręby wymieszać z pozostałymi składnikami. Na koniec dodać obrane i pokrojone w niedużą kostkę jabłko.

Na patelni rozgrzać olej (u mnie rzepakowy)  i smażyć nieduże placuszki na złoty kolor.
 Ja wylewam trochę oleju na talerzyk i co jakiś czas smaruję patelnię silikonowym pędzlem. 
Smacznego ! :*

wtorek, 4 czerwca 2013

Makaron z kurczakiem i avokado - kolejna obiadowa propozycja :)

Witajcie ! :*
Pogoda nas nie rozpieszcza ostatnio... Tym bardziej powinniśmy trochę więcej czasu poświęcić na ćwiczenia w domu lub na siłowni i przygotowywanie posiłków , aby poziom endorfin chociaż troszkę się podniósł :) 

Dzisiejsza obiadowa propozycja to makaron z kurczakiem i avokado :)

Nie wiem ile dokładnie dodałam konkretnych składników, bo gotowałam dla kilku osób i korzystałam z tego co akurat miałam w lodówce :)

Składniki : (mniej więcej na porcję da 1 osoby :))

-  porcja pełnoziarnistego makaronu 50 g (u mnie tagliatelle)
- pierś z kurczaka
- 1/2 cebuli
- 1/2 avokado
- 1/2 małego kubeczka jogurtu naturalnego
- 1-2 ząbki czosnku
- koperek (pół pęczka)
- oliwa / olej rzepakowy
- kilka listków szpinaku (opcjonalne , po prostu zostało mi akurat troszeczkę i chciałam je zużyć:)





Wstawiamy makaron do gotowania i w tym czasie robimy całą resztę :) Posiekaną cebulę szklimy na patelni, dodajemy pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka, którą lekko przyprawiamy solą pieprzem i słodką papryką. Jak już będzie gotowy odstawiamy , by nie był gorący gdy dodamy jogurt . Czosnek miksujemy z jogurtem . Ja najczęściej robię to w szklance blenderem, ale można też użyć wyciskarki do czosnku i pomieszać bezpośrednio w kubeczku. Wlewamy na patelnię mieszając . Na koniec dodajemy pokrojone w kostkę avokado i odcedzony makaron.  Wszystko razem mieszamy i zabieramy się  do jedzenia ! :)

A wracając do poprzedniego postu , Fitness blender i 1000 kcal w godzinę już wypróbowane ?:)
Ćwiczenia to nie tylko spalanie :) Nawet jeśli komuś nie zależy na spalaniu , polecam wykonywanie tego zestawu, który pomaga wymodelować sylwetkę i rzeźbi mięśnie całego ciała . Na tej samej zasadzie są ćwiczenia Ewy Chodakowskiej , połączenie cardio i ćwiczeń z obciążeniem własnego ciała, podczas których również spalamy ogromną ilość kcal  .


Jeśli macie ochotę , jutro pojawi się post z otrębowymi racuchami , które są ulubionym deserem mojego rodzeństwa :)) Są tu jacyś chętni na odrobinę zdrowej słodkości ?


Buziaki , K :*

sobota, 1 czerwca 2013

Spalamy ! 1000 kcal w 1.5 godziny :)

Witajcie Kochani :) 
Dzisiaj jestem po nieco ekstremalnej formie ćwiczeń :)
1.5 godziny Bootcampu w parku , podczas ulewy , wśród trawy i błota... prawdziwy obóz przetrwania :)

Dla Was mam zestaw ćwiczeń , który pozwoli spalić 1000 kcal w ciągu 1.5 godziny. Pamiętajcie jednak, że początkujący zrobi mniej powtórzeń , a osoba zaawansowana z pewnością dużo więcej - tak więc każdy ma swoją definicję ' 100 % swoich możliwości ' , które musicie wykorzystać by osiągnąć deficyt 1000 kcal.

 Dla mnie ogromnym plusem jest ikona , która pokazuje następne ćwiczenie podczas , gdy nie skończyliśmy jeszcze poprzedniego .  Osobiście wolę wyłączyć dźwięk i włączyć sobie własną muzykę, która bardzo mnie motywuje :)

Wykorzystacie moją propozycję ? Jeśli tak - powodzenia ! <3

Buziaki . K :*

środa, 29 maja 2013

Szybki obiad i ... Sezon na truskawki START !

Macie ochotę na coś prostego i słodkiego :D ?

 Ja dzisiaj dorwałam truskawki i w 3 minuty zrobiłam sobie moją drugą przekąskę :))


Truskawki , jogurt naturalny , mięta i łyżeczka miodu . Idealne !
Jak już sezon będzie w pełni , z pewnością pojawi się trochę przepisów z truskawkami :)


A na obiad dziś bardzo prosta i równie szybka sałatka . :)
Brokuły , jajko , migdały , feta  i sos czosnkowy (jogurt naturalny + czosnek )


Proporcje oczywiście wg uznania. :)


buziaki, K :* 


wtorek, 28 maja 2013

a Ty ? Na co masz dziś ochotę :) ?

Kochani !
 Mam nadzieję , że dziś znajdziecie chwilę na aktywność fizyczną :D ? 
Ja tradycyjnie - trening funkcjonalny + zumba :)

Może macie jakieś propozycje kolejnych postów ?:)
Co Was interesuje? ,Na co macie ochotę? (oby było to coś zdrowego lub coś co można zrobić w zdrowszej wersji :)! )
Chętnie wymyślę nowy przepis lub napiszę coś już sprawdzonego i smacznego .

Czekam na pomysły w komentarzach ! :*

Buziaki , K . ;*

sobota, 25 maja 2013

Ale ciastka!

Hej hej !
Tak jak obiecałam , dziś białkowe ciasteczka :)
Do ich zrobienia potrzebna jest odżywka białkowa (nie próbowałam zamieniać jej na coś innego...)
Moja jest firmy WHEY protein o smaku waniliowym , ale nie robię tu żadnej reklamy - tą po prostu mamy na siłowni i była już sprawdzona . :)
Rodzynki, które dodaję sa również opcjonalne. Ja lubię dodać garść zamiennie np. z migdałami .

Zaczynamy! :)



Składniki :
3 banany
75 g odżywki białkowej (moja jest waniliowa co daje ciastkom dodatkowy posmak :)) 
75 g płatków owsianych
40 g otrębów (ja użyłam żytnik, lekko zmielonych)
2 duże łyżki masła orzechowego lub domowej 'nutelli'(masło i nutellę często robię sama ,chcecie przepis ?:D)
garść rodzynek/orzechów/ wiórek kokosowych itd. :)



Przygotowanie to nic innego jak zmieszanie składników ze zmiksowanymi bananami :) Później, aby ciastka były równe nakładam ciasto dużą łyżką na blachę (1 łyżka = jedno ciastko). Pieczemy w 180 stopniach, aż ciastka będą złociste (ok 15-20 minut )



Moje zabieram na uczelnię jako przekąskę (nie mam wtedy ochoty na słodycze , które wszyscy wokół mnie wcinają ;P ) często ze świeżymi owocami (obecnie mam manię na truskawki i maliny, dlatego już nie mogę sę doczekać truskawkowego sezonu ! )


Mam nadzieję , że wykorzystacie przepis :) Może macie jakieś propozycje czy prośby związane ze zdrowszymi wersjami różnych potraw ? :) Czekam na komentarze !

Tymczasem lecę pobiegać :d !
Buziaki , K ;*

piątek, 24 maja 2013

Gulasz z kurczaka ze szpinakiem i suszonymi pomidorami :)


Witajcie :*
Z racji tego, że nie miałam dzisiaj pomysłu na obiad , zrobiłam zapowiedziany wcześniej gulasz z kurczaka .
Ciasteczka białkowe cieszyły się większym zainteresowaniem , ale obiecuję!
Pojawią się już jutro ! :)

Gulasz jest zmodyfikowaną wersją gulaszu z przepisu Magdy Gessler :)
Akurat dzisiaj gotowałam obiad również dla domowników i nie wierzyli, że jedzą całkowicie zdrowy posiłek :) !!



Składniki(dla 4 osób) :   

300g piersi z kurczaka   
6-7 suszonych pomidorów   
oliwa z oliwek  
150g świeżego szpinaku 
 1 cebula   
200 ml jogurtu naturalnego  
3 ząbki czosnku  
sól, pieprz do smaku

 Najpierw suszone pomidory kroimy na małe kawałki i zalewamy 5 łyżkami oliwy i odstawiamy. Cebulę i kurczaka kroimy na małe kawałki i podsmażamy na patelni. Przerzucamy mięso do garnka i dolewamy pół szklanki wody. Na patelni(tą samą na której smażyłyśmy kurczaka) szklimy pokrojony czosnek z odrobiną oliwy , dodajemy szpinak i dusimy aż szpinak zmięknie. Przerzucamy szpinak do naszgo garnka z kurczakiem . Pomidory i oliwę(nie całą, 2 łyżki zostawiamy na póżniej), która powinna już nieco przesiąknąć smakiem pomidorów dodajemy .
dodajemy do garnka( , przykrywamy i dusimy ok. 5 min. Resztę oliwy mieszamy z jogurtem naturalnym i dodajemy do gulaszy . Do smaku dodajemy pieprzu i soli :) 



Dzisiaj gulasz był z pełnoziarnistym ryżem lub (jak na zdjęciu) z komosą ryżową  :)  Możecie dodać też kaszę gryczaną, kuskus, pęczak - możliwości jest naprawdę wiele :) 
Smacznego!

Jedliście już może komosę ryżową? Jest to kasza z pełnowartościowym białkiem o charakterystycznym orzechowym smaku i zapachu . Polecam nie tylko do dań wytrawnych, wersja na słodka też jest bardzo smaczna !

buziaki , K :*

czwartek, 23 maja 2013

Zdrowe propozycje :))

Dzień dobry !
 Jest tu ktoś :D ? 
Mam nadzieję, że jesteście wytrwałe i nadal ćwiczycie ?:)
Ja jestem już po joggingu, a o 17 walczę na BPU :)

A teraz pytanie do WAS ! 
jutro będę miała chwilę czasu , zastanawiam się jaki post dla Was przygotować

- białkowe ciasteczka
- zdrowe krakersy
- gulasz z kurczaka i suszonych pomidorów

Na co macie największą ochotę ?:)

Przyznam że ciasto z fasoli nadal jest hitem i zaskakuje coraz większą liczbę osób, która próbuje tego wypieku. A Wy już próbowaliście :* ?

Czekam na komentarze :) Buziaki. K. ;*

sobota, 18 maja 2013

Spirulina - czuli kilka słów o algach :)

Witajcie Kochani !
Spędzacie weekend aktywnie  ?:) 
Ja dzisiaj jestem już po treningu. Pierwszy raz mój ukochany Bootcamp (obóz przetrwania) był w parku , w którym znajduje się także boisko - miejsce naszych tortur ;P Oprócz tego nie ominęło nas bieganie i ćwiczenia na schodach (dosłownie!) do utraty tchu . Wszystkim z okolic Tarnowskich Gór gorąco polecam :)) !

Dzisiaj napiszę troszkę o spirulinie , co zapowiadałam w poprzednim poście .
Nazwa obiła się Wam już kiedyś o uszy  ? :)

Spirulina ma szerokie zastosowanie w kosmetyce, a także suplementacji. Z dnia na dzień zdobywa coraz szersze grono zwolenników, do których niedawno dołączyłam i ja ! :)
Spirulina to rodzaj niebiesko – zielonych, mikroskopijnych alg z grupy sinic, które są bogatym źródłem pełnowartościowego białka, a także łatwo przyswajalnych dla organizmu witamin, zwłaszcza witamin z grupy B, a także wit. E i beta-karotenu. Nie brakuje w niej również minerałów: żelaza, manganu, cynku, miedzi, selenu. 
Wachlarz obecnych w spirulinie składników jest naprawdę szeroki: enzymy, bioflawonoidy, kwas foliowy, nienasycone kwasy tłuszczowe, przede wszystkim kwas linolenowy GLA oraz sprzężony kwas linolowy CLA, który wspomaga odchudzanie oraz barwniki: fitocyjanina (odkryta jedynie w spirulinie) i chlorofil, które działają na organizm przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie i antyalergicznie


Spirulina m.in. właśnie dzięki swoim barwnikom pomaga w oczyszczaniu organizmu z toksyn, ale również wspomaga procesy metaboliczne i trawienne. Uznawana jest również za silny antyoksydant, który wspomaga naszą odporność i jest świetny w profilaktyce nowotworowej. Ta niepozorna alga stymuluje tworzenie krwi i komórek macierzystych szpiku kostnego, a także może zmniejszać niekorzystne skutki radioterapii i chemioterapii, sprzyja naprawie uszkodzonych komórek DNA. Jako źródło kompleksu witamin z grupy B, wpływa na regenerację komórek centralnego układu nerwowego. Pomaga również obniżyć poziom cukru we krwi oraz poziom złego cholesterolu (LDL) i trójglicerydów.
Szczególnie polecana jest osobom osłabionym, stosującym restrykcyjne diety czy osobom z niedoborem żelaza. Sprawdzi się także u osób palących (chociaż mam nadzieję, że nie borykacie się z tym nałogiem ! :P ) jak i tych, którzy przyjmują leki na stałe. Spirulina, będąc źródłem wszystkich ważnych składników, potrzebnych do tworzenia łańcucha hemoglobinowego, przysłuży się osobom, cierpiącym na niedobory żelaza i z łatwością wspomoże leczenie anemii. Powinni sięgnąć po nią wegetarianie, jako że stanowi bardzo dobre źródło pełnowartościowego białka. Jej działanie docenią również osoby, próbujące zatrzymać czas.! :) Spirulina, zmniejszając negatywne oddziaływanie środowiska, spowalnia procesy starzenia. Walczącym zaś z nadwagą, ułatwi stosowanie diety, dzięki zawartości fenyloalaniny, która wpłynie na zmniejszenie apetytu.


Moje własne odczucia to przede wszystkim ENERGIA ! :) czasami doskwierało mi zmęczenie, które dzięki spirulinie znacznie ustąpiło (chociaż wiadomo, że nie można w 100% od tego uciec) . Druga bardzo ważna dla mnie sprawa to cera. Moja jest baaaardzo problematyczna, ale od jakiegoś czasu zauważyłam, że wszelkie ranki dużo szybciej się goją i wyskakuje mi coraz mniej nieprzyjaciół. Jeśli chodzi o odporność czy działania przeciwnowotworowe nie jestem w stanie ich sprawdzić , musimy tu uwierzyć na słowo, albo sięgnąć do wyników badań przeprowadzanych w tym temacie.

Na rynku znajdziecie różne rodzaje i postacie spiruliny - ja jednak zdecydowałam się na tabletki firmy GAL, o których czytałam i słyszałam bardzo pochlebne recenzje.

Czasem wysypuję proszek z kapsułki i dodaję do maseczek do twarzy. Spirulina działa na prawdę zbawiennie na cerę:)
Zachęcam Was do stosowania i podzielcie się Waszymi doświadczeniami ze spiruliną :)
Miłego weekendu ;*

Buzaki , K :**

wtorek, 14 maja 2013

Let's start sth new ! czyli trening funkcjonalny :)

Hej Hej !
Jak tam samopoczucie po tak pięknym dniu ? :)

Było aktywnie ? 
Ja dzisiaj zaliczyłam trening funkcjonalny , step functional i tradycyjnie zumbę <3
Jestem straaaaszie zmęczona i wiem, że jutro poczuję moje pośladki na 100% :P 

Trening funkcjonalny to nowość nie tylko w moim klubie fitness , ale ogólnie w fitnessie i treningach personalnych . Są to ćwiczenia wielostawowe (nieizolowane), które pomagają nam funkcjonować lepiej na co dzień :) Złożoność wykonywanych ćwiczeń w treningu funkcjonalnym pociąga za sobą wymuszenie intensywniejszego krążenia krwi, a co za tym idzie, poprawę działania oraz wzrost wydolności organizmu - wytrzymałości tlenowej i mięśniowej. Trening funkcjonalny harmonijnie wzmacnia mięśnie całego ciała i symetryzuje je. Wielką zaletą jego jest to, iż aktywuje wszystkie rodzaje włókien mięśniowych, mięśnie głębokie oraz posturalne, odpowiadające za prawidłową postawę oraz za zdrowie kręgosłupa. Trening funkcjonalny to trening, który pozwoli  jednocześnie na poprawienie kondycji, przygotowanie do zimowego białego szaleństwa, jak również do pokazania super sylwetki na rozgrzanej słońcem plaży, co obecnie najbardziej mnie interesuje :)) . Trening funkcjonalny jest treningiem prozdrowotnym. Dzięki równomiernej stymulacji całego organizmu wyrównuje napięcia mięśniowe i tonizuje ciało. Dla początkującego adepta, trening funkcjonalny wydawać się może intensywny, lecz jego efekty zauważalne są już po 3 tygodniach regularnych treningów. W przeciwieństwie do treningu z dużymi ciężarami w systemie kulturystycznym, trening funkcjonalny nie pociąga za sobą wzrostu objętości masy mięśniowej (jeśli nie ma takiej potrzeby), a jedynie zwiększenie tonusu(fizjologicznego napięcia mięśni szkieletowych) i poprawę gęstości mięśnia.

Mieliście już do czynienia z tego typu treningiem ?
Ja byłam dziś pierwszy raz i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało . Zakładam, że następnym razem będzie bardziej intensywnie, bo dzisiaj prowadzący musiał się rozkręcić - to jego pierwsze zajęcia w naszym klubie :))

A jak Wy dziś ćwiczyłyście ? :D

buziaki, K. ;*

piątek, 10 maja 2013

Jego wysokość szparag !

Hej Kochani! :)
Czy tez jesteście tak pozytywnie nastawieni dzięki tej letniej aurze za oknem ?

Ja po wczorajszym treningu (Brzuch z MelB, Bootcamp i zumba <3 ) daję sobie dzień na relaks i jedyne co zrobię to trochę pobiegam po parku

A w kuchni od rana do wieczora królują właśnie szparagi :)
Zupa krem, szparagi w całości z sosem holenderskim, czy też z sadzonym jajkiem .


Jego wysokość szparag – bogate źródło witaminy C, witaminy E, β-karotenu, czyli przeciwutleniaczy chroniących organizm przed wolnymi rodnikami. Zawierają również niewielkie ilości witamin B1 i B2, a także cenne minerały wapń, fosfor, magnez, potas i sód. Warzywa te zawierają znaczne ilości kwasu foliowego, niezbędnego szczególnie u kobiet w ciąży.
Szparagi zawierają również związki chemiczne takie jak między innymi asparagina, które działają pobudzająco na pracę nerek i regulują gospodarkę wodną organizmu ludzkiego. Mają właściwości przeczyszczające i moczopędne. Sezon na szparagi dopiero co wystartował, więc na początek zupa krem !

Składniki :
pęczek białych szparagów (500g)
biała część pora
1 marchewka
1 cebula
2 ząbki czosnku
100g szpinaku
600ml bulionu warzywnego
oliwa z oliwek
100ml białego wytrawnego wina (opcjonalnie)
pieprz i sól


Por, marchewkę i cebulę drobno siekamy i wrzucamy do garnka z rozgrzaną oliwą. Dodajemy rozgnieciony czosnek i wszystko smażymy ok 10 minut na wolnym ogniu .Szparagi obieramy i pocięte na kawałki wrzucamy do garnka z warzywami. Zostawiamy na kolejne 10 minut po czym dodajemy nasz bulion
(w wariancie z winem dodajemy je przed wlaniem bulionu i dopiero po zredukowaniu dodajemy bulion).
Gotujemy 20 minut na wolnym ogniu . Następnie dodajemy szpinak i wszystko miksujemy blenderem :) Przyprawiamy solą i pieprzem. Bez szpinaku jest równie pyszna, więc polecam wypróbować oba warianty :)




Udekoruj zielonymi szparagami, bazylią albo pietruszką :)
Smacznego !


Muszę również powiedzieć, że pod względem wartości odżywczych , zielone szparagi są dużo lepsze :)
Zawierają między innymi chlorofil, który doskonale oczyszcza i dezynfekuje jelita. nerki, wątrobę oraz krew. Odmienna barwa wynika z różnego sposobu uprawy. Białe rosną w ziemi bez dostępu do słońca, zielone natomiast to tzw. pędy naziemne i rosną w górę :)
Jeśli chodzi o przechowywanie szparagów , najlepiej chronić je przed światłem i utratą wilgoci. Trzymajcie je w folii lub wilgotnej ściereczce, a przed schowaniem najlepiej skropić je wodą. W przypadku mrożenia szparagów najbardziej odporne są te zielone :)

Napiszcie nam w komentarzach czy oprócz naszych propozycji macie jakieś ciekawe pomysły na szparagi? 
I oczywiście czy goszczą na Waszych stołach ? :)
 W najbliższym czasie mam zamiar napisać coś o spirulinie - wysokowartościowym białku pochodzącym z alg,  o niezliczonym zastosowaniu w medycynie i kosmetyce - jesteście zainteresowani ?:)
Ja lecę w sportowych butach po dawkę endorfin do parku !

buziaki , K :*

wtorek, 7 maja 2013

Obiadowo:)

Witajcie Kochani :)

Pogoda za oknem jakoś nie zachęca do wychodzenia gdziekolwiek. Przynajmniej u mnie.
Tak się złożyło, że akurat ze względów zdrowotnych mój długi weekend przedłużył się do dzisiaj, co pozwala mi spędzić w kuchni trochę więcej czasu :) 
   Macie już jakiś pomysł na obiad ?
Ja  przygotuję placki z kaszy gryczanej z potrawką z kurczaka :)

Składniki (4 porcje):

Placki ( 8sztuk)
2 woreczki kaszy gryczanej
2 jajka
4 łyżki parmezanu
4 łyżki koperku lub pietruszki
4 łyżki maki pszennej razowej lub otrąb pszennych
sól
pieprz 

Kaszę gryczaną gotujemy wg instrukcji na opakowaniu, przekładamy do miski i czekamy aż przestygnie. Wymieszać z serem, jajkami, koperkiem i mąką. Smażyć na patelni teflonowej bez tłuszczu lub na oliwie :)

 Potrawka z kurczaka
500 g filetu z kurczaka
1 cebula
1 marchewka
2-3 ząbki czosnku
ziarenka pieprzu
1-2 liście laurowe
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżeczki mąki lub skrobi kukurydzianej(opcjonalnie) 
500 ml rozwodnionego bulionu 

Kurczaka podsmaż na patelni. dodaj posiekaną cebulkę i marchewkę smaż jeszcze chwilę. Dodaj posiekany czosnek, liście laurowe i pieprz. Mieszając zalej całość bulionem i dodaj sos sojowy. Duś na patelni ok 30 min po czym wyjmij liście laurowe. Jeśli chcesz zagęścić sos dodaj skrobie/mąkę rozrobioną z 1/3 szklanki wody i gotuj ok 5 minut. 



  Placki mogą służ oczywiści jako podstawa obiadu podawana z wędzonym łososiem, sosem np.czosnkowym ,warzywami :) Kombinujcie i znajdźcie swoją ulubioną wersję :)
Propozycja numer 2 - dla tych bardziej zabieganych (przepraszam za jakoś zdjęcia, ale miałam tylko telefon do dyspozycji :)
 
Sałatka z kurczakiem

Moja składa się z rukoli, roszponki, sałaty lodowej, ogórka, papryki i  grzankami z chleba razowego . Ja grzanki robię na wodzie i oliwie z czosnkiem :) A do tego oczywiście duże kawałki kurczaka marynowanego w odrobinie oliwy ze słodką papryką, czosnkiem i carry :)


A co u Was gości dzisiaj na talerzu ? :) 
I czy macie motywację do ćwiczeń, gdy za oknem pada ? ( Chociaż właśnie pogoda diametralnie się zmieniła - wyszło słońce. Nie ogarnę chyba ten pogody :P )
Ja lecę wieczorem na zumbę bo już mnie nosi ;P

Buziaki i SMACZNEGO ! :D
K.
 

piątek, 3 maja 2013

Kanapki na słodko - czyli śniadanie zdrowe i kolorowe ! :)

Dzień dobry Kochani !

Dzisiaj kolejna opcja śniadaniowa. Pochwalicie się w komentarzach Waszymi propozycjami ? :)
Ja podsyłam Wam  moje dzisiejsze śniadanko - może zagości u Was w najbliższych dniach ? :)

Kanapki z serkiem wiejskim i owocami - czyli kolorowa bomba witamin i smaku!

Ja akurat miałam bułkę pełnoziarnistą z ziarnami dyni. Dodałam serek wiejski , skrojoną połówkę banana i jedno kiwi, a do smaku dodałam rozgniecione, mrożone maliny (bez żadnych dodatków typu cukier) .
Do tego świeżo wyciskany sok z pomarańczy i moje ukochane latte na mleku 0,5% bez cukru - nie potrafię sobie go odmówić w takie leniwe poranki jak dziś :)




Buziaki, K :* 

czwartek, 2 maja 2013

Witajcie Moi Drodzy ! :*

Głodni ? Dziś serwuję kolejną propozycję na obiad, jak zawsze pyszną i zdrową  :)

Placuszki z cukinii

Przepis mam z książki Ewy Chodakowskiej, jednak za każdym razem zmieniam zioła, by urozmaicić ich smak i trafić na ten, który najbardziej mi odpowiada :) 



Składniki :
Cukinia (400g)
4 łyżki pełnoziarnistej mąki 
2 jajka
1 cebula
łyżka posiekanego oregano
łyżka posiekanej bazylii 
pieprz ziołowy
szczypta soli 

Robiłam je już dwa razy i zamiast świeżego oregano i bazylii, dodałam szczypiorek :)

Cukinię obierz i potrzyj na tarce z dużymi oczkami . Roztrzep jajka i dodaj do nich mąkę, potartą cukinię oraz zioła(bazylia, oregano, szczypiorek, następnym razem spróbuję jeszcze z koperkiem lub pietruszką - co kto lubi :) ) Uformuj placuszki  i smaż na rozgrzanej oliwie z oliwek. Aby placki były zrobione na jak najmniejszej ilości oliwy ( która pod wpływem temperatury nie jest już aż tak wartościowa i zdrowa) nalewam trochę na talerzyk i co kilka placuszków smarują nią patelnię za pomocą silikonowego pędzelka :)

Na koniec wyłóż placki na papierowe ręczniki i lekko dociskaj je do nich tak by jak najwięcej tłuszczu wsiąknęło w papier :)
Sos:
200 g jogurtu naturalnego (gęstego) 
1-2 ząbki czosnku
100 gr posiekanego ogórka 
pół łyżeczki posiekanej mięty
W zależności od tego jakich ziół użyliśmy do placków , można je wrzucić także do sosu :)
pieprz i sól

Można po prostu wszystko posiekać i wrzucić do jogurtu z rozgniecionym czosnkiem . Ja jednak wrzucam wszystko do szklanki , miksuję blenderem po czym dodaję dopiero posiekany ogórek :) Bardzo nie lubię rozgniatać czosnku, bo wtedy w sosie wyczuwam jego małe kawałeczki, które po rozgryzieniu są zbyt ostre dla mnie. Blender idealnie miksuje wszystko na gładki sos :)
Smacznego !

Buziaki, K. ;*

środa, 1 maja 2013

Dekalog podkręcania metabolizmu :)

Witajcie Kochane :)
Czy u Was też pogoda nie dopisuje ?
Zamiast biegania w słońcu, wypróbuję dzisiaj nowy trening Ewy z SHAPE'a, który wczoraj dorwałam :)
A Wy jak przetrwacie niesprzyjającą pogodą ?
Może jakieś ćwiczenia siłowe na podkręcenie metabolizmu ? No właśnie :) To zagadnienie postaram się dzisiaj Wam przybliżyć :)

Z pewnością te z Was, które nie są szczupłe z natury, nie raz narzekały na szczupłe, a nawet bardzo chude dziewczyny, które swoją sylwetkę zawdzięczają... tonie niezdrowego jedzenia ! Moje drogie, nie warto :*
Organizm takiej osoby od środka jest spustoszony, a taka przemiana materii nie będzie trwała wiecznie. Biorą pod uwagę to, że taka osoba nie jest przyzwyczajona do odmawiania sobie czegokolwiek jest więcej niż pewne że nie zmieniając odżywiania utyje, nie mówiąc o konsekwencjach zdrowotnych . 

My za to , szczupłe i te które do szczupłej sylwetki dążą, oprócz zdrowego trybu życia i właściwych wyborów żywieniowych możemy na różne sposoby podkręcać nasz metabolizm, tak by spalał kalorie i nasz tłuszcz bardziej przyzwoitym tempie :) 


 I Będę spożywał/a posiłki regularnie
Do regularnego spożywania posiłków nie muszę Was namawiać, ale czy wiecie że to właśnie powoduje przyspieszenie metabolizmy ? Gdy  organizm przyzwyczai się do pewnej rutyny, nie będzie miał potrzeby ;magazynowania' posiłku na wypadek, gdyby następny dostał dopiero za powiedzmy 7 godzin. Spalałby wszystko na bieżąco i czerpał maksymalny zysk z naszego posiłku, nie odkładając tym samym tłuszczu na naszych udach, boczkach czy brzuchu. 
Żelazna zasada brzmi :Częściej, a mniej ! 
 Na to składa się oczywiście śniadanie , zjedzone nie później niż 1.5-2 godzin od wstania. Nasz organizm dostanie dawkę energii i zacznie pracować na pełnych obrotach, bo przecież w nocy musiał troszkę zwolnić by się zregenerować :) 

Sposób II Będę wybierał/a odpowiednie produkty
Białko i jeszcze raz białko . Postarajcie się by uwzględnić je w każdym lub prawie każdym posiłku . Dodatkowo osoby, które częściej wykonują treningi siłowe powinny tym bardziej zwiększyć jego ilość w posiłkach. Białko jest niskokaloryczne, pomaga zregenerować się naszym mięśniom, a także świetnie pomagają podkręcić nasz metabolizm. Dzieję się tak, ponieważ nasz organizm długo je trawi, co wymaga od niego większego nakładu energii, a co za tym idzie większego zużycia kalorii podczas trawienia.
Przypominam, że im bliżej godzin wieczornych tym więcej białka powinno znaleźć się w posiłkach 

Sposób III Będę aktywna/aktywna !
 Co prawda trening aerobowy nie zbuduje nam masy mięśniowej, lecz jeśli będzie intensywny (bardzo intensywny!)  to również rozkręci nasz metabolizm. Najważniejsze są jednak ćwiczenia siłowe, które rozwiną naszą masę mięśniową. Dla porównania kg tłuszczu spala 4 kcal , kilogram mięśni spala ich aż 12 . Nie muszę więc chyba nikogo przekonywać, że istotną rzeczą jest nie waga, (mięśnie są 3krotnie cięższe od tłuszczu) a rozmiar i ilość masy mięśniowej. Ponadto dzięki treningom siłowym , metabolizm możemy podkręcić w baardzo krótkim czasie. Kiedyś myślałam, że 15 minut to mało,  aby zrobić sobie krótki trening tylko dla metabolizmy. Dzisiaj wiem że wystarczą już 4 ! Tabata - 4 minutowy trening wykorzystujący maksymalnie nasze możliwości, ale uwaga ! Trening zadziała tylko wtedy,gdy damy z siebie na prawdę wszystko i nie odpuścimy nawet na sekundę. Tabata trwa 4 minuty i podzielona jest na części. 20 sekund ćwiczymy, 10 sekund odpoczywamy i tak 8 razy. Wszystko musi być idealnie wyliczone, więc nie ma mowy o liczeniu sobie sekund 'na oko'. Podczas tych 20 sekund staramy się zrobić jak największą ilość powtórzeń. Najlepiej wybierać ćwiczenia które pozwalają na szybki ruch, angażując większą partię mięśni . Pompki , squaty, wypady ... ale brzuszki z racji tego, że angażują tylko mięśnie brzucha i średnio nadają się na tego typu trening.
http://www.youtube.com/watch?v=3jWvpddp3zw - więcej przykładowych ćwiczeń
http://www.youtube.com/watch?v=3jWvpddp3zw -dziewczyna pokazuje 15 ćwiczeń,możecie się nimi zainspirować  i wybrać jedno, które będzie do wykonania bez sprzętów w domu i zmieniać dla urozmaicenia treningów:) Po ćwiczeniach może być Wam nawet troszkę niedobrze - to zupełnie normalne - Wasz organizm wykonał ogromną pracę, w krótkim czasie :)

Sposób IV  Będę pił/a wodę przez cały dzień , a szczególnie podczas wysiłku
Aby spalać kalorie, organizm potrzebuje wody. Pij szklankę przed jedzeniem, przed , w trakcie, jak i po treningu i nie zapominając o wodzie w ciągu dnia. Nawet minimalne odwodnienie  spowalnia metabolizm , więc zachęcam Was by tego dopilnować. 

Sposób V Dietom restrykcyjnym powiem stanowcze nie !
Każda restrykcyjna dieta, nawet jeśli jest skuteczna - spowalnia i obciąży nasz organizm. Jedyna skuteczna i zdrowa dieta to po prostu - racjonalne odżywianie i innej opcji nie ma. Dodatkowo drastyczne obcinanie kalorii również sprawi, że nasz metabolizm zwolni. Przechodząc na dietę , albo lepiej mówiąc - starając się zmienić nawyki żywieniowe nie rzucajcie się na jakikolwiek jadłospis znaleziony w internecie. Musicie obliczyć ile średnio zjadałyście kalorii i stopniowo obcinać ich ilość.

Sposób VI Przyprawy na stałe zagoszczą w moich potrawach
I absolutnie nie chodzi tu o sól,czy popularną wegetę. Ostre przyprawy to wielki sprzymierzeniec metabolizmu. W szczególności chili , pieprz, ostra ale i słodka papryka, imbir, cynamon . Zmiana ta co prawda jest krótkotrwała, ale częste jedzenie przyprawionych potraw pomoże nam spalić dużo kalorii  jeśli popatrzymy na to zjawisko długookresowo :) 

Sposób VII Zaprzyjaźnię się z kawą :)
Jeśli jesteś amatorem kawy , nie warto byś jej sobie odmawiała (zachowaj jednak umiar). Kofeina zawarta w kawie pomoże w dążeniu do idealnej sylwetki , należy jednak pamiętać, że cukier i śmietanka zniweczą cały plan. Jeśli nie potrafisz wypić czarnej kawy , użyj chudego mleka i dozuj coraz mniej cukru, aż w końcu kawa bez cukru będzie dla Ciebie czymś normalnym. Pamiętaj jednak, że kawa wypłukuje magnez i ma działanie odwadniające jeśli nie uzupełnisz płynów.

Sposób VIII Zaprzyjaźnię się z herbatą
Zielona herbata (ale także herbata oolong) zawierają kofeinę i katechiny - substancje podnoszące tempo metabolizmu. Naukowcy twierdzą, że picie tych rodzajów herbaty potrafi na kilka godzin dziennie przyspieszyć przemianę materii aż o 17%.

Sposób XI Nie będę rezygnować z tłuszczu
Ten kto myśli, że aby pozbyć się tłuszczu należy go unikać w każdej postaci jest w ogromnym błędzie. Tłuszcze nie tylko na nie zaszkodzą, ale pozwolą nam w walne.... z nim samym :) Zwracajmy uwagę jakie tłuszcze wybieramy . Zarówno tłuszcze nasycone jak i trans na pewno nam nie pomogą. Dobre będą oleje z oliwek, lnu czy rzepaku (a także wiele innych) , jak i tłuszcze pochodzące z ryb, szczególnie morskich a także z orzechów. Tłuszcze te nie odłożą się w komórkach tłuszczowych, a pomogą w ich likwidacji :) 

Sposób X Będę więcej sypiać
Aby nasz metabolizm działał jak należy, musimy spać co najmniej 7 - 8 godzin dziennie. Udowodniono, że zbyt mała ilość snu zaburza zegar biologiczny co prowadzi do otyłości i cukrzycy. Na tempo metabolizmu mają wpływ także stresujące sytuacje , dlatego każdego dnia postarajmy się znaleźć chwilę dla siebie, chwile na relaks, coś co sprawia nam przyjemność. Warto stosować także ćwiczenia relaksacyjne. Aby poprawić sobie humor w stresujących sytuacjach , nie sięgajcie po słodycze czy alkohol. One mogą Wam tylko zaszkodzić.



Stosujcie się do tych wskazówek a Wasz organizm podziękuje Wam nie tylko teraz, ale będzie wdzięczny przez wiele lat, a Wy nie będziecie musiały się martwić o sylwetkę, bo z pewnością będzie Wam łatwiej ją zachować z takim metabolizmem :)
 A może stosujecie się już do niektórych rad?
I czy słyszałyście już kiedyś o TABACIE ?
Czekamy na odpowiedzi w komentarzach ! 
Buziaki , K ;*

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Sos musztardowy do sałatki ;)

Witajcie Kochani!
Bardzo nas cieszy fakt, że korzystacie z naszych przepisów i polecacie nas znajomym ;) Jest nam bardzo miło, że mamy okazję dostarczać Wam nowych zastrzyków pozytywnej energii i pyszności na każdą porę dnia ;) 
Dziś na szybko, chciałybyśmy się z Wami podzielić przepisem na pyszny sos do sałatki, który jest bardzo prosty w przygotowaniu a może ładnie urozmaicić smak warzyw do obiadu lub też kolacji ;)
Co nam potrzeba do przygotowania sosu:
4 łyżki łagodnej musztardy (ja użyłam Delikatesowej z Kamis'a)
4 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka miodu
0,5 łyżki soli
sok z połowy cytryny

Wszystko razem mieszamy na gładką masę po czym polewamy wcześniej przygotowaną sałatkę ;)
Wyżej podane proporcję są na dużą miskę warzyw lub 4 porcję sałatki ;)
Na zdjęciu wyżej jest moja dzisiejsza sałatka do obiadu, która składa się z sałaty lodowej, pomidorów, zielonego ogórka i papryki. Wersja na kolację powinna zostać wzbogacona o białko, w tej wersji do sosu musztardowego proponuję pokrojony na kawałeczki i przygotowany na patelni, bez tłuszczu, filet z kurczaka.
A teraz zaprezentuję Wam mój dzisiejszy obiad w pełnej okazałości:
Przepis na pyszne roladki z piersi z kurczaka nadziewane szpinakiem z fetą, już nie długo!
Serdecznie pozdrawiamy!
A jakie są Wasze ulubione sosy do sałatek?
Czekamy na ciekawe propozycje i przepisy :))
Buziaki, A.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Ciasto z fasoli - czyli rewolucja w kuchni :)


Witajcie Kochani :) 
Z racji tego, że pogoda troszeczkę się popsuła, serwujemy dzisiaj kolejną porcję zdrowych pyszności :)

Pon lupę bierzemy fasolę , a konkretnie brownie z czerwonej fasoli.

Pewnie z tym produktem kojarzycie bardziej różnego rodzaju dania meksykańskie niż ciasto - ale daję słowo, że ciasto jest prawdziwie czekoladowe , bez posmaku fasoli :)


Składniki :
- 1 puszka odsączonej czerwonej fasoli 
- 3 łyżki oliwy (ja używam zamiennie z olejem z orzechów włoskich lub sezamu)
- 3 łyżki  kakao ( gorzkiego)
- pół szklanki fruktozy/stevii (zdrowe zamienniki cukru:) )
- 4 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- garść pokruszonej czekolady (in bardziej gorzka tym lepsza)
- garść orzechów (migdały, nerkowce, włoskie - dodaj swoje ulubione! :) 


Przepis bajecznie prosty :) Zmiksuj wszystko razem na gładką masę , po czym dodaj orzechy i wymieszaj:)
Rozgrzej piekarnik do 175 stopni. Formę do pieczenia wyłóż pergaminem i przelej ciasto. Piecz ok 35-40 minut :) Smacznego !

Słyszeliście już o fasoli w tej postaci ?
Zapraszamy do skorzystania z przepisu . Czekamy na Wasze opinie w komentarzach :)

Buziaki, K .

sobota, 27 kwietnia 2013

Zdrowy deser ;)

Witajcie Kochani! ;)
Nareszcie długi weekend! Majówka, trochę odpoczynku a w dodatku pogoda w najbliższych dniach nas rozpieści więc będzie szaleństwo i wysyp biegaczy ;)
To dobrze ;) Ja sama już od bardzo dawna wybieram się pobiegać, może w końcu mi się uda, bo mówiąc szczerze, troszkę ta moją aktywność zaniedbałam ;( Ale obiecuję poprawę! ;)

Dziś mamy dla Was pyszny deser, niezawierający ani grama cukru! ;)
Składniki na 5 porcji (kokilek):
3 jabłka
1 banan
1 łyżka cynamonu
4 łyżki mąki pełnoziarnistej pszennej
3 łyżka otrębów 
2 łyżki drobno pokrojonych orzeszków
2-3 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżka masła

Przygotowanie:
Jabłka i banana kroimy w kosteczkę o wymiarach około 1 cm i w misce mieszamy z cynamonem po czym przekładamy do kokilek ;) Mąkę, otręby i orzeszki mieszamy w misce z masłem i jogurtem tak aby powstało nam ciasto na kruszonkę ;) Nie przejmujcie się masłem, to jest naprawdę mała ilość i nie zaszkodzi.  Powstałe ciasto dzielimy na 5 części i formujemy kopuły na kokilki ;) Można też porobić takie ciapsy, tzn. ciasto narzucać bardzo niechlujnie na owoce ;) 
Tak przygotowany deser wstawiamy do nagrzanego piekarnika, góra i dół, 200 stopni ;)
Smacznego!

A Wy macie jakieś pomysły na zdrowe desery? ;)
Czekamy na propozycje!
Miłej soboty ;) A.

czwartek, 25 kwietnia 2013

BRZUCH - w ruch ! :)

Witajcie Kochani :) ! 
Jak Wam minął dzień ? Mam nadzieję , że aktywnie!

Ja wczoraj wzięłam udział w programie 'Be fit - otwórz się na zdrowie"
W programie był 1,5 godzinny wykład o suplementacji i odżywianiu wraz z poradami dietetyka.
Później 1,5 godzinny maraton zumby i na koniec 1,5 godziny hip-hopu . Byłam bardzo pozytywnie wykończona !
A dzisiaj 2 h zajęć -  Bootcamp i ukochana Zumba <3Ale o tym rozpiszę się w najbliższym czasie :)

Dzisiaj - jak nazwa postu wskazuje - zajmujemy się naszymi brzuchami :)

Zaważyłam, że często osoby które na celu mają zrzucenie 'oponki' za swoją główną aktywność fizyczną biorą zwykłe, proste brzuszki i czekają, aż ich brzuch stanie się płaski , z zarysowanymi mięśniami...
Niestety , to nie takie proste.
Wybierając ćwiczenia na jedną partię ciała nie zrzucimy centymetrów w tym konkretnym miejscu. Ćwiczenia siłowe - brzuszki właśnie- rzeźbią mięśnie, ale co z tego , skoro pokrywa je nadal oponka i cały nasz trud nie jest zauważalny ? (Jeśli jest to w niewielkim stopniu, znacznie mniejszym niż w przypadku zróżnicowanego treningu) .
Ostatnio w poście omawiałam kwestię biegania i spalania tkanki tłuszczowej. Radzę do niego wrócić bo to właśnie bieganie i wszelka aktywność cardio (skakanie, maszerowanie, jazda na rowerze , pływanie itd.) będzie naszym sprzymierzeńcem w dążeniu do płaskiego brzucha.

 Łączcie więc ćwiczenia na brzuch z np. bieganiem przynajmniej 2 razy w tygodniu.
Ponadto podczas biegania starajcie się utrzymać prawidłową postawę i cały czas lekko napięty brzuch - to również pomaga:)
Skupmy się teraz na ćwiczeniach...


Zwykłe brzuszki przyniosą zamierzony efekt, gdy będą poprawnie wykonywane. Broda nie przylega do klatki piersiowej, łokcie szeroko rozstawione i co najważniejsze, odcinek lędźwiowy mocno przylega do podłogi, jeśli nie dostosujecie się do tego, Wasz kręgosłup może poważnie ucierpieć! W tego typu ćwiczeniach nie idźmy na ilość - a na jakość, dokładność i RÓŻNORODNOŚĆ !
Tak ! Różnorodność właśnie :)
Mięśnie brzucha to nie tylko mięśnie proste... istnieją także skośne zewnętrzne i wewnętrzne oraz poprzeczny. Kluczową sprawą jest wykonywanie więc ćwiczeń funkcjonalnych, w różnych pozycjach , które angażują najlepiej całe nasze ciało do wszechstronnej pracy. :)
Moim zdaniem świetne są ćwiczenia ABS ,Ćwiczenia proponowane przez Mel B , Ewę Chodakowską, które możecie znaleźć na YouTube'ie .
 Ja mogę Wam polecić ćwiczenia w pozycji plank , czyli deski :)




Ćwiczenia w tej pozycji nie tylko świetnie wzmacniają całe ciało, ale właśnie są idealne do wykonywania ruchów wymagających od mięśni brzucha maksymalnego zaangażowania. ważne jest aby trzymać ciało w jednej linii , cały czas napinając brzuch.



Jednym z ćwiczeń, które bardzo często wykonuję są sit-upy , czyli pełne brzuszki :) Angażują dolne mięśnie brzucha ,w porównaniu do zwykłych brzuszków. Pamiętajmy jednak by opadając do pozycji leżącej kłaść się kręg po kręgu na matę , nie wracać do pozycji leżącej z wyprostowanymi plecami bo możecie sobie zrobić krzywdę .



Na koniec dodam jeszcze , że świetnym rozwiązaniem są ćwiczenia , które angażują kilka partii naszego ciała jednocześnie - zaoszczędzimy dzięki nim sporo czasu , jednocześnie spalając dużo więcej kalorii :)
Jeśli będziecie zainteresowani, mogę napisać parę słów o tego typu ćwiczeniach , zwanych fachowo ćwiczeniami hybrydowymi (pozwalają skrócić trening, a zwiększyć efektywność ) .

Co do ćwiczeń na brzuch moim celem jest uświadomienie Was, że brzuch to nie tylko mięśnie proste, a dążenie do płaskiego umięśnionego brzucha , to nie monotonne zwykłe brzuszki , a łączenie różnych ćwiczeń z aktywnością aerobową (kardio)

Mam nadzieję, że od dziś zmienicie i urozmaicicie swoje treningi :) Powodzenia !
A razie jakichkolwiek pytań - oczywiście piszcie w komentarzach - chętnie odpowiemy i będziemy Was wspierać jak tylko potrafimy ! :)

Buziaki, K.

środa, 24 kwietnia 2013

Fakty i mity o balsamach do ciała ;)

Witajcie Kochane!
Zapewne nie raz skusiłyście się piękną reklamą lub opakowanie i obiecanymi efektami na zakup balsamów antycellulitowych czy też wyszczuplających. I zapewne nie raz żałowałyście tej decyzji bo żadnych efektów nie było. Wiem to po sobie, że zawód i nerwy z powodu wyrzuconych pieniędzy były. Dziś przedstawiamy Wam kilka mitów i faktów na temat już wspomnianych balsamów oraz doradzimy jak je stosować by jednak spełniały swoje zadania ;)


Mit 1: Używając samych balsamów pozbędziemy się cellulitu.
Fakt 1: Balsamy antycellulitowe pomogą nam zredukować cellulit.
Wyjaśnienie: Nie możliwe jest całkowite pozbycie sie cellulitu stosując wyłacznie balsamy do tego przeznaczone, ale używanie ich może nam w tym pomóc. Podstawą tutaj jest zbilansowany sposób odżywiania i odpowiednio dobrane ćwiczenia. Balsamy stosowane jako pomoc przy wyeliminowaniu 'pomarańczowej skórki' przyspieszą jej redukcję.

Mit 2: Balsamy wyszczuplające do ciała wyszczuplają.
Fakt 2: Balsamy wyszczuplające do ciała pomogą nam pozbyć się zbędnych centymetrów jeśli będziemy je odpowiednio stosować, połączymy ze zdrowym odżywianiem i ćwiczeniami.
Wyjaśnienie: To jak jakby można było schudnąć od patrzenia na ładne motywujące zdjęcia. Niestety eliminacja tłuszczyku i zbędnych kilogramów wymaga od nas trochę pracy i żadne balsamy nam nie pomogą jeśli będziemy siedziały na kanapie przed telewizorem i zajadały się fast food'ami czy też słodyczami.

Podsumowując:
Jeśli przeczytałyście dokładnie to co znajduje sie powyżej, pewnie myślicie sobie, że zarówno balsamy antycellulitowe jak i wyszczuplające działają tak samo. Hmm po części tak, ponieważ w obu przypadkach stosowanie ich "solo" nic na nie pomoże, ale kombinacja z racjonalnych odżywianiem i ruchem przyniesie efekty. Balsamy te działają w podobny sposób, moga się różnić składem jeśli będą przeznaczony to innych części ciała czy też nastawione będą na inne efekty.

Praktyka:
Jak więc stosować balsamy typu antycellulitowego i wyszczuplającego? 
Podstawą jest zdrowe jedzenie, wyeliminowanie złych tłuszczów, nadmiaru cukru i innych rzeczy zbędnych w naszej codziennej diecie. Drugą ważną rzeczą są ćwiczenia: zarówno aerobowe jak i siłowe. Była już mowa u Nas o tym, że najlepiej jest połączyć oba rodzaje ćwiczeń dla osiągnięcia szybszych i oczekiwanych efektów. Na cellulit poleca się bieganie, ponieważ głownie pracują nogi i pośladki. Na tłuszczyk z brzucha również aeroby i ćwiczenia wzmacniające mięśnie. Balsamy powinny być traktowane jak suplementacja: dodatkowo! Balsamując się odpowiednimi kosmetykami przed i po treningu osiągamy lepsze efekty ich działania ponieważ cyrkulacja krwi jest większa i lepiej się wchłaniają. Dodatkowo podczas ich stosowania wykonujemy masaż poprawiając napięcie skóry i ułatwiając wchłanianie składników.

Z własnego doświadczenia, a raczej prób na sobie polecam Wam balsamy wyszczuplające z efektem gorąca. Stosowane jako uzupełnienie aktywności fizycznej i odpowiedniego odżywiania świetnie wpływają na naszą skórę, ujędrniają ją i sprawiają, że jest gładka i miła w dotyku.

To teraz Wasza kolei ;) 
Ponieważ my również walczymy dzielnie o fit figurę liczymy na Wasze porady.
Stosowałyście balsamy antycellulitowe/wyszczuplające?
Coś polecacie?
Czekamy z niecierpliwością! ;) 
Buziaki, A.

wtorek, 23 kwietnia 2013

O bieganiu słów kilka

Witajcie Kochane !
Czy u Was też tak było pięknie i słonecznie cały dzień  ?;D

Pogoda nie tylko dodaje energii , ale zachęca nas do aktywności na świeżym powietrzu :)
Dziś będziemy drążyć temat  biegania i łączenia go z ćwiczeniami siłowymi :)
Nie ważne czy już biegacie od jakiegoś czasu, dopiero zaczynacie, czy tez bieganie należy do Waszych planów na najbliższe dni - zapewniam, że notka pomoże Wam w dążeniu do celu :)

Na pewno słyszałyście już, że tłuszcz spala się dopiero po ok 20 minutach biegu, co jest oczywiście prawdą, ale czy wiecie dlaczego tak jest ?
Otóż w naszych mięśniach zgromadzony jest glikogen - nasze źródło energii , spalane podczas biegania, a właściwie tylko w początkowej jego fazie. Po owych 20 minutach (około 20 oczywiście) , gdy zużyjemy już cały zapas glikogenu , nasze ciało szukając innego źródła energii zaczyna spalać właśnie nasz tłuszczyk :)

Czy jest sposób na spalanie tłuszczu już w pierwszych minutach biegu ? OCZYWIŚCIE :)
Glikogen spalany jest również w nocy , dlatego poranne śniadanie służy nam również do uzupełnienia jego zapasu . Wstając rano możemy pobiegać na czczo , jednak pamiętajmy że musi to być od razu po  wstaniu , tak aby po przyjściu do domu zjeść pożywne śniadanie. Gdy wydłużymy czas między pobudką, a zjedzeniem śniadania - zacznie cierpieć nasz metabolizm, który przecież chcemy nieustannie podkręcać :)

Drugim sposobem jest bieganie po treningu siłowym :) wszelkie ćwiczenia z obciążeniem, zarówno tym 'z zewnątrz' jak i obciążeniem naszego własnego ciała, zmuszają nasze mięśnie do szybkiego spalenia naszego glikogenu :) Tak więc po treningu siłowym , nasze ciało musi od razu czerpać siły ze zgromadzonego tłuszczu, poza tym bieganie po ćwiczeniach siłowych jest bardziej efektywne . Połączenie obu tych aktywności jest kluczowe dla naszej sylwetki , ponieważ każda z nas chce mieć pięknie wyrzeźbione ciało, bez zbędnych centymetrów :) Samo bieganie pozwoli nam spalić tłuszcz, ale niestety nasze mięśnie również spalane są w niewielkiej ilości .
Dr Volek przeprowadzał badania na ten temat . I wiecie co powiedział ?
"Zobaczcie, trenując tyle samo i będąc na takiej samej diecie, osoby ćwiczące siłowo pozbyły się aż o 40% więcej tłuszczu niż pozostałe.
Badania na osobach przestrzegających niskokalorycznych diet, które nie ćwiczyły z ciężarami, pokazują, że przeciętnie 25% masy, którą udaje im się zrzucić, stanowią mięśnie. Te 25% może sprawić, że strzałka na wadze wskaże mniejszą liczbę, ale niekoniecznie spodoba Ci się to, co zobaczysz w lustrze!!!''

. Dlatego apeluję ! Siłownia , jak i ćwiczenia siłowe w domu
(polecam oczywiście ćwiczenia Ewy Chodakowskiej:)  
pozwolą nam osiągnąć wyrzeźbioną sylwetkę , podkręcą nasz metabolizm i poprawią naszą sprawność ruchową :) 


 Wiele kobiet obawia się treningów siłowych, bo boi się zbytniego przyrostu masy mięśniowej. Ale moje drogie DON'T WORRY ! Nasze żeńskie hormony nie pozwolą nam wyglądać jak kulturystki - one swoją sylwetkę zawdzięczają nie tylko treningom, ale i innej diecie , odżywkom i  przyjmowanym hormonom.

Porzućmy także wagę :) A więc już teraz weź w ręce centymetr i niech on będzie Twoim przyjacielem i miernikiem efektów.
Mięśnie w porównaniu do tłuszczu są bardzo ciężkie, dlatego ja osobiście na wadze mam dużo więcej kilogramów niż przeciętna szczupła dziewczyna, mimo że pozbyłam się wielu centymetrów (jednak jeszcze długa droga przede mną:) )

Spójrzcie jeszcze na to :) 60 kg to pojęcie względne , tak więc jeszcze raz wołam " miara w ruch! " :)
Łączcie różnego rodzaje treningi, a z pewnością będziecie zadowolone z efektów :) 

Buziaki , K.